Dom – luźne przemyślenia

Przejrzawszy setki jeśli nie tysiące projektów gotowych widać dominujący trend. Jest to dom niepodpiwniczony z poddaszem użytkowym o powierzchni około 120-140 m2 z garażem w bryle domu. Nieco rzadziej występują projekty domów piętrowych o płaskim dachu lub parterowych z poddaszem nieużytkowym. Wszystko niepodpiwniczone, z garażem, w metrażu do 140 m2 powierzchni użytkowej. W zasadzie wymarł stary standard domu, który miał piwnicę, parter, piętro i strych. Po części jest to wymuszone planami zagospodarowania przestrzennego, które często wymuszają rozwiązanie z poddaszem użytkowym. Drugim czynnikiem jest moda a trzecim zmiana przeznaczenia domu.

Kiedyś dom był ośrodkiem życia całej rodziny, często wielopokoleniowej. Miejscem w którym się żyje, pracuje, prowadzi gospodarstwo. Teraz dom to miejsce w którym się wyłącznie śpi, ewentualnie zaprasza znajomych na weekendowe przyjęcia. Czyli ma mieć dużą sypialnie gospodarzy (15-20 m2), jedną do trzech mniejszych sypialni dla dzieci (po 12-15 m2), duży salon, koniecznie z kominkiem (20-40 m2), przylegającą lub półotwartą kuchnię (8 m2), dwie łazienki (razem z 12 m2), do tego dochodzą korytarze i schody (16 do 20 m2), pomieszczenie gospodarcze, często połączone z pralnią lub kotłownią (8 do 12 m2), wiatrołap (do 4m 2) i garaż (koło 20m2). W wersji luksusowej pojawia się jeszcze gabinet/pokój gościnny (8 do 12 m2), garderoba (4 m2) i pralnia odrębna od pomieszczenia gospodarczego (6 do 8m2). Czyli mamy właśnie od 120 m2 w wersji ekonomicznej do 200 m2 w wersji „luksusowej”.

Jak widać z projektów domów całkowicie zniknęły pomieszczenia służące do przechowywania (piwnica/strych), czy miejsca do pracy, warsztaty (piwnica). Brakuje nawet pomieszczeń do obsługi ogrodu, który to zwykle jest malutki, służy jako miejsce zabawy najmłodszych domowników i grillowania przez starszych. Kosiarka, sekator i grill zmieszczą się w garażu. No dobra, czasami w większych garażach przeznaczony jest mały kącik na „warsztat” pana domu, tak by miał miejsce na kilka kluczy służących do podstawowych prac przy domu czy samochodzie. A „zimne spiżarnie” wymarły jak ptaki dodo.

Wielu, jeśli nie większość posiadaczy takich domów szybko styka się z problemem braku miejsca do przechowywania rzeczy. Stosunkowo mały problem, jeśli od razu zaplanowano jakieś miejsce na spiżarnię (czyli dużą szafę w kuchni), garderobę i wykrojono schowki pod skosami lub schodami. W razie braku takich salon zamiast przestrzeni zawiera szafy, samochód parkuje na podjeździe do garażu a w ogródku pojawia się altana w której składuje się wszelkie możliwe graty. Szansa na warsztat lub pracownię pojawia się tylko, jak dzieci się wyprowadzą lub urodziło się ich mniej, niż pierwotnie planowano.

Nie ma strychów, bo jakoby poddasze użytkowe jest rozwiązaniem tańszym, niż piętro z poddaszem nieużytkowym. Cegły, owszem, potrzeba mniej. Tylko przy budowie domu cegła jest najtańsza. Kosztują okna (połaciowe są dużo droższe od zwykłych), wykończenie (trudniejsze przy skosach), wyposażenie (trudniej i drożej dobrać do skosów) i ocieplenie (droższe w poddaszu użytkowym). Jeśli się chce mieć to poddasze ciche i bezproblemowe, to potrzeba zainwestować w dach ze stałym poszyciem. Dużo droższy od membrany...

Nie ma piwnic, bo podnoszą cenę domu. To prawda, dom o powierzchni 120 m2 przeznaczonych do mieszkania + 80 m2 piwnicy jest droższy od takiego o powierzchni całkowitej 120 m2. Tylko że dom bez piwnicy o powierzchni 200 m2 prawie zawsze jest dużo droższy niż ten o 120 + 80 m2. Tylko w przypadku terenów podmokłych, o wysokim poziomie wody gruntowej, piwnica wychodzi drogo. Normalnie piwnica, w przeliczeniu na metr kwadratowy, jest najtańszą powierzchnią w domu.

Mało komu z „oszczędnych” przeszkadza stawianie garażu w cenie salonu. Jeżeli garaż jest w bryle budynku, to znaczy że jest wybudowany dokładnie w tym samym standardzie co reszta domu. Owszem, wykończenie jest tańsze dla garażu, tylko że postawienie osobnej wiaty jest dużo tańsze. Tańsze o tyle, że w wielu wypadkach koszt 20 m2 garażu w bryle budynku jest równy kosztowi 60-70 m2 piwnicy + wiaty garażowej. No ale wiata grozi tym, że idąc od wiaty do domu się zmoknie...

Nie chcemy budynku służącego tylko do spania, tylko domu w którym się żyje. Śpi, bawi, kocha, pracuje i uczy. Z przestrzenią, z miejscem do rozwijania swoich zainteresowań. Nie chcemy malutkiego trawnika przeznaczonego wyłącznie na grill party, ale ogrodu, sadu i ogródka warzywnego. I nie ma w nas takiego uwielbienia do samochodu, aby zapraszać go do salonu czy sypialni. Chcemy domu dla nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *