Przeskocz do treści

Balkon francuski – zdjęcia z podróży

Tym wpisem chcę rozpocząć cykl krótkich artykułów opisujących jakiś detal architektoniczny, wraz ze zdjęciami. Zdjęcia są autorstwa Mojej Pani lub moje własne.

Miesiąc temu wraz z Moją Panią byliśmy przez kilka dni we Francji, głównie w Orleanie. Bardzo ładne miasto, podobało mi się o wiele bardziej niż przereklamowany Paryż. Jest też dobrym miejscem wypadowym do zwiedzania zamków nad Loarą.

Charakterystycznym elementem architektury domów w historycznej części miasta są balkony w szczątkowej formie, zwane właśnie balkonami francuskimi. Inna nazwa to portfenetr – tą ostatnią lubią się posługiwać obecnie architekci, nazwa „balkon francuski” stała się chyba niemodna.

Balkon francuski, historyczna część Orleanu
Zdjęcie balkonu francuskiego, historyczna część Orleanu

Czym jest więc portfenetr? Najprościej ujmując składa się z drzwi balkonowych i balustrady. W budownictwie nowoczesnym klasyczna balustrada bywa zastępowana wzmocnionym przeszkleniem.

Wadą balkonu francuskiego jest brak... balkonu, a raczej brak płyty balkonowej. Nie da się wyjść z pokoju na balkon, bo pokój jest jego częścią. Jeśli barierka wystaje przed lico domu, a drzwi balkonowe znajdują się w warstwie konstrukcyjnej, może powstać coś na kształt mikrobalkonu we wnęce na drzwi balkonowe.

Balkon francuski i klasyczny - Orlean
Patrząc od dołu - balkon francuski, balkon klasyczny i balkon francuski z minimalnym gzymsem.
Balkony francuskie
Widok na domy z licznymi balkonami francuskimi. Orlean

Równocześnie jest to największa zaleta tego rozwiązania – płyta balkonowa to bardzo niekorzystny, pod wieloma względami, element budowlany. Po pierwsze to gigantyczny radiator, oddający ciepło z wnętrza domu w zimie. Działa na tej samej zasadzie jak np. radiatory na mikroprocesorach – poprzez swoją dużą powierzchnię i dobre przewodnictwo oddają ciepło do otoczenia.

Można z tym walczyć, obkładając płytę balkonową ze wszystkich stron ociepleniem. Jeśli dom ma 20 cm ocieplenia to grubość płyty balkonowej wraz z ociepleniem przekroczy 60 cm – 20cm ocieplenia od spodu, co najmniej 20cm grubości płyty balkonowej i kolejne 20 cm ocieplenia od góry. Wizualnie będzie to koszmar. Użycie cienkiej warstwy ocieplenia na balkonie spowoduje natomiast powstanie mostku termicznego.

Alternatywnie można zbudować balkon samonośny, oddzielony od ścian konstrukcyjnych domu warstwą ocieplenia. Nie powstaje wtedy mostek termiczny, płyta balkonowa może być cienka, ale konieczne jest wybudowanie dodatkowej konstrukcji unoszącej ten balkon. Jest to rozwiązanie kosztowne i nie pasuje wizualnie do wielu stylów architektonicznych.

Płyta balkonowa jest droga w wykonaniu. Przypomnijmy sobie zajęcia z lekcji fizyki o dźwigni. Z nich wynika, że płyta balkonowa nie opiera się jedynie na ścianie zewnętrznej, ale musi być częścią stropu domu i mieć drugi punkt podparcia. Oraz przeciwwagę, najczęściej ścianę, wybudowaną nad drugim punktem podparcia – zwykle wewnętrzną ścianą nośną. Te cechy balkonów ograniczają projektanta, wymuszają zastosowanie mało praktycznych albo kosztownych rozwiązań. Tego problemu pozbawione są balkony samonośne, ale one za to muszą posiadać własne fundamenty, własne słupy podtrzymujące itp.

Można się spotkać z wyliczeniami, że koszt metra kwadratowego balkonu jest taki sam jak koszt m2 stropu, plus koszt balustrady. W materiale to nawet się może zgadzać. Ale tylko jeśli pominiemy dodatkowe koszty związane z ociepleniem i robocizną, lub jeśli godzimy się na mostek termiczny (czyli droższe użytkowanie domu). Pomijają takie wyliczenia to, że płyta balkonowa wymusza zmianę układu ścian i słupów konstrukcyjnych wewnątrz domu. Co zarówno ogranicza swobodę aranżacji wnętrza domu jak i podnosi koszty.

W przypadku domów wielorodzinnych balkon to często namiastka ogrodu, chęć jej posiadania przeważa nad wymienionymi wyżej wadami. W domach jednorodzinnych, z tarasem i ogrodem, balkon jest niczym więcej niż zbytkownym wydatkiem. Takim chwaleniem się przed sąsiadami – patrzcie, stać mnie na budowę kosztownego balkonu i co roku ponoszenie większych wydatków na ogrzewanie.

Jakie są zalety balkonu francuskiego? Jest bardzo tani – kosztuje tyle co drzwi balkonowe i krótka balustrada. Nie stwarza mostków termicznych (nie bardziej niż dowolne inne przeszklenie). Ponieważ zaczyna się od podłogi, dobrze doświetla pomieszczenie. Drzwi balkonowe to standardowy element, istnieje duża konkurencja między producentami, łatwo znaleźć odpowiedni dla nas model w rozsądnej cenie. Na balustradzie można zawiesić rośliny doniczkowe. Stojąc w balkonie francuskim mamy bardzo dobry substytut zwykłego balkonu za ułamek jego ceny.

2 thoughts on “Balkon francuski – zdjęcia z podróży

  1. m0rwen

    Hej, hej, hej -- jest XXI wiek, mamy tu taki wynalazek jak łącznik termoizolacyjny. Nie jest to może to samo co nieprzerwana warstwa styropianu grubego na 20cm, ale produkują takie co po 12cm mają.

    Choć oczywiście zgadzam się, że w domku z ogrodem, jest to zbytek. Do wietrzenia pierzyny portfenetr będzie jak znalazł.

    Odpowiedz
    1. Arturro

      Fakt, zapomniałem o łączniku termoizolacyjnym, dziękuję za napisanie o tym. Przy aktualizacji artykułu będę musiał o łącznikach napisać.
      Faktycznie, redukują one znacznie problem z mostkiem termicznym, ale kosztują przy tym dość dużo - około 250zł za mb. Czyli same materiały na mały balkon, taki np. 1,2m na 2,2m to blisko 1000zł za samą płytę balkonową. Da się robić dobrze ocieplone domy z balkonami, ale nie da się tego zrobić tanio.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *