Domy szkieletowe

Kumpel mnie ostatnio zapytał czemu nie chcę domu o konstrukcji szkieletowej. O tym czym jest dom o konstrukcji opartej o lekki szkielet drewniany lub metalowy, pisać nie będę i odsyłam do Wikipedii.

W wielu krajach "zachodnich" system budowy takich domów jest popularny z powodu ich trzech podstawowych zalet: buduje się bardzo szybko, dom łatwo jest przebudować, taka konstrukcja jest znacząco tańsza niż dom murowany. Zwłaszcza to ostatnie kryterium jest decydujące, gdyż dzięki odpowiedniemu projektowi i materiałom też można wybudować szybko dom murowany, łatwy w przebudowie.

Z niezbyt zrozumiałych dla mnie powodów domy o konstrukcji szkieletowej oferowane przez polskich wykonawców nie tylko nie są znacząco tańsze od domów murowanych, ale często są wręcz droższe. Być może przyczyną są różnice w kosztach robocizny, której jest znacznie więcej przy domu murowanym, może jest to spowodowane niewystarczającą konkurencją, nie wiem. Istotne jest tylko to, że w Polsce podstawowa zaleta domów szkieletowych jest nieobecna.

Oczywiście jeśli ktoś sobie sam postawi dom szkieletowy, zbijając konstrukcję samemu z bali, nawet sprowadzonych ze Szwecji, to będzie on konkurencyjny cenowo w stosunku do domu murowanego, stawianego siłami własnymi. Dom murowany łatwo jest postawić systemem gospodarczym, czyli zatrudniając kolejnych podwykonawców. Szkieletowy należy zamówić w fabryce, złożyć go powinna wyspecjalizowana, często fabryczna, ekipa. Błędy wykonawcze w domu szkieletowym będą bolały bardziej niż w domu murowanym.

Domy szkieletowe mają, przynajmniej z mojego punktu widzenia kilka dość poważnych wad.

  • Mają mniejszą, żeby nie powiedzieć - żadną, zdolność akumulacji ciepła. Jest to zaletą w domach użytkowanych sporadycznie, ale w domu całorocznym to wada.
  • Mniejsza trwałość konstrukcji. Konstrukcja takiego domu w zasadzie wymaga generalnego remontu po 50 latach. Owszem, zadbany dom szkieletowy będzie stał dłużej niż niezadbany murowany, ale przy normalnym użytkowaniu dom murowany ma tu zdecydowaną przewagę.
  • Mniejsza solidność konstrukcji rodzi też inne negatywne konsekwencje. Stropy mają mniejszą nośność, błędy przy remontach (np. podcięcie konstrukcji przez niedouczonego "elektryka") mogą spowodować katastrofę, mniejsza odporność na pożar czy katastrofy naturalne.
  • Taki dom skrzypi. Są ludzie którzy to lubią, lub im to nie przeszkadza. Mnie to drażni bardzo.

Dość trudno jest kupić w Polsce dom szkieletowy z drugiej ręki, a w okolicy która nas interesuje nie widziałem żadnej oferty. Ale jeśli już się oferty pojawiają, to ceny używanych domów szkieletowych są od 20 do 40% niższe niż podobnych murowanych. Gdyby w naszym kraju koszt budowy (stan surowy) domu szkieletowego był o te 40% mniejszy niż domu murowanego, prawdopodobnie wzrosła by ich popularność i sam zastanawiał bym się nad tą technologią.

Przy obecnych cenach tej technologii rozważam ją tyko przy w pełni samodzielnej budowie altanki ogrodowej. Takie połączenie pracy fizycznej na świeżym powietrzu z majsterkowaniem. Altankę czy dom letniskowy pewnie bym stawiał też przy wykorzystaniu kostki słomianej lub drewna opałowego

9 przemyśleń nt. „Domy szkieletowe

  1. Remigiusz

    O proszę, Arturro bloger, zaskoczyłeś mnie tą stroną przyznam z jednej strony, z drugiej strony zadaje sobie pytanie, cholera dlaczego dopiero teraz - tak czy inaczej idę po piwko i już wiem, gdzie, na jakiej www, spędzę resztę wieczoru. Pozdrawiam.

    P.S. Pewnie nie masz problemu z poleceniem bloga, ale jak coś w razie czego to skrobnij do mnie na HarvardPolska(małpka)yahoo.com i ci poudzielam uprawnień autora na moich grupach FB, itp.

    Odpowiedz
    1. Arturro

      Witaj 🙂
      Mam taki plan, że jak starczy mi zapału by pisać tego bloga przez 3 miesiące, to zajmę się nim na poważnie - wypromuję, poprawię technicznie i wizualnie itp. Blog ruszył z końcem lutego, szanse że starczy mi wytrwałości rosną.
      Pewnie się w przyszłości do Ciebie uśmiechnę o link czy dwa. Masz wielu inteligentnych komentujących, oni są cenniejsi niż wysoka pozycja w Google na jakąś frazę 🙂 Może ten blog ich na tyle zainteresuje, że i tu zaczną komentować.

      Odpowiedz
      1. Remigiusz

        Czy aż tak wielu to nie dam głowy, ale liczy się dla mnie jakość, nie ilość. Dużo jest meteorów, co przelatują przez blogi - raz, dwa, potem ich nie ma, zdarzają się ludzie co najmniej dziwni, którzy są konfliktowi i muszą ustawiać pod siebie cale otoczenie, mimo, że na początku zgrywają przyjaciół - zdarzają się fajni ludzie, którzy zostają długo i z którymi się czasem spotykam na żywo. Tych kilku ludzi warto poznać.

        Mam jednakże kilka fajnych, rokujących dobrze znajomości na moich grupach FB, a ty się praktycznie tam możesz już czuć współautorem, z Twoim stażem na Racjonalnym Oszczędzaniu i jego potomkach - tych ludzi warto poznać. To ekipa z tej samej bajki.

        Odpowiedz
    1. Arturro

      Opłacalność budowy domu z drewna opałowego jest taka sama jak opłacalność budowy z kostek słomy. Jeśli masz własny materiał i budujesz dom/budynek metodą ja+szwagier to jest to bardzo opłacalne.
      Jeżeli kupujesz te materiały i wykonuje je dla Ciebie profesjonalna ekipa, to zapłacisz więcej niż za dom murowany.
      Przy budowie z drewna opałowego trzeba pamiętać, że drewno kiepskiej jakości - pęka, jest podatne na korozję biologiczną, łatwopalne. Zabezpieczenie tego drewna dość dużo by kosztowało, a i tak będzie występował problem pękania. Do tego dochodzi dość kiepska izolacyjność.
      Ale jeśli chcesz samodzielnie/z przyjaciółmi postawić tak domek letniskowy czy coś podobnego - to warto. Domki do 35 m2 można budować tylko na zgłoszenie.

      Odpowiedz
      1. Oszczędzanie w domu

        Czytałem, że obecnie 35mkw można budowac już bez zgloszenia, jednakże maja ograniczenia ustawowe, np 1 kondygnacja, max h, max szerokość przęsla dachu

        mimo to ja na ew. działce budowlanej zaczynam budowe od czegoś takiego - przyda się i na czas budowy i na potem

        na anglojęzyczych stronach o cordwoodzie jest patent na stawianie tych ianek z izolacją - widzialeś?

        Odpowiedz
        1. Arturro

          Kilka lat temu miałem ostrą zajawkę na budownictwo naturalne. Najbardziej mi się spodobał właśnie cordwood i budowanie z ziemi ubijanej: https://en.wikipedia.org/wiki/Rammed_earth Kiedyś popełnię o tym wpis, bo to wyjątkowo wdzięczny temat. Jak tylko znajdę czas, by go sobie odświeżyć - mam nieco przestarzałe informacje.
          Widziałem ściany z drewna opałowego budowane w taki sposób, że między dwiema warstwami gliny/zaprawy łączącej drewno wsypywano materiał izolacyjny. Perlit, keramzyt lub styropian granulowany. O czymś takim mówisz?
          Owszem, to poprawi izolacyjność ściany, ale cudów nie będzie - drewno opałowe pęka, tworzą się szczeliny przez które ucieka ciepłe powietrze z wnętrza...
          Jak zaczniesz budowę takiego domku pochwal się i wrzuć proszę w Net jakieś zdjęcia 🙂

          Odpowiedz
          1. Lubin

            na razie to sfera projektów, jedna działka budowlana jest na pomorzu gdańskim, ja mieszkam na Dolnym Śląsku, na razie przeprowadzka odłożona na czas nieokreślony

            przypuszczalnie kupię jakiś teren w okolicy, albo na przyszłe mieszkanie, albo tylko letnisko i weekendowe wypady, na razie nie wiadomo, trochę chaosu w sprawach priv.

            na pewno zgodnie z radą wielu ludzi od technologii alternatywnych zacznę od czegoś małego, altany, domku gosp. czy narzędziowego...

            na pewno jak coś napiszesz będę czytał z ciekawością

            Remigiusz

            P.S. chyba zmienię znów nick, bo nie chce naklepać tylu linków w dyskusjach, chyba co za dużo to... ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *