Przeskocz do treści

Czemuś biedny? Boś głupi…

Jak już wcześniej pisałem, koszt budowy i utrzymania przez pierwsze 7 lat sumuję, aby porównać który dom będzie rzeczywiście tani. Najwyższe koszty utrzymania domu generuje ogrzewanie, w tym ciepła woda użytkowa, poważnym wydatkiem jest też prąd oraz woda wraz ze ściekami. Tak się składa, że zmniejszenie kosztów tych mediów to cel budownictwa pasywnego i autonomicznego. Wybudowanie domu w standardzie domu pasywnego jest tylko o kilka procent droższe niż zwykłego, zgodnego z obecnymi normami. A i to tylko wtedy, jeśli szaleje się z ekologią i do domu pasywnego zakłada gruntową pompę ciepła i próżniowe kolektory słoneczne. Bez popadania w przesadę dom pasywny jest tańszy w budowie od standardu. Dom autonomiczny jak na razie jest dużo kosztowniejszy w budowie, ale niektóre z jego elementów można drobnym kosztem zaadoptować do domu pasywnego.

Budowa domu taniego w utrzymaniu nie jest więc kwestią kosztów tylko kwestią mentalności. Po części jest to spowodowane niewiedzą, po części fałszywymi informacjami i półprawdami rozpowszechnianymi przez sprzedawców różnych urządzeń i materiałów. A w dużej części czystą głupotą. Trochę jak w powiedzeniu: Czemuś biedny? Boś głupi. Czemuś głupi? Boś biedny...

Gdzie można zaoszczędzić na budowie domu nie obniżając sobie komfortu mieszkania i nie zwiększając kosztów utrzymania w przyszłości? Najpierw trzeba sobie uświadomić jakie elementy wpływają na koszt domu.

Pierwszym kosztem który ponosimy przy budowie domu jest zakup działki. Jeśli na koszt działki patrzysz tylko przez cenę ara, toś głupi. Jeśli postawiłeś sobie „domek na prerii”, z dala od cywilizacji, to wszelkie oszczędności na cenie ara szybko stracisz wydając pieniądze na dojazdy po wszystko. Do pracy, na zakupy, do szkoły, po każdą możliwą rzecz czy usługę. A po pierwszej zimie zaczniesz żywić gorącą nienawiść do śniegu. Jeżeli w pobliżu działki nie ma potrzebnych Ci mediów, będziesz musiał je dociągnąć co jest kosztowne lub zastosować alternatywne rozwiązania, z zasady drogie. O ewentualnych problemach z sąsiadami którym niekoniecznie będzie się podobało przekopywanie ich działek tylko po to byś miał bieżącą wodę nie warto mówić. Brak wygodnego dojazdu do działki oznacza, że ciężki sprzęt nie będzie mógł na nią wjechać. Będziesz musiał zastosować droższe rozwiązania i więcej zapłacisz robotnikom za przenoszenie materiałów. Zły kształt działki uniemożliwi skierowanie frontu domu na południe. Czyli tej ściany która powinna mieć najwięcej przeszkleń. A słońce to darmowe źródło ogrzewania i oświetlenia. Kiepskie warunki gruntowe podnoszą koszt prac przy fundamentach, mogą uniemożliwić budowę piwnicy. No chyba że lubisz mieć w domu pleśń...

Dla uproszczenia przyjmijmy dla dalszych rozważań, że wszystkie konieczne media znajdują się „w drodze” lub wręcz w obrębie samej działki. Jest dobry dojazd do niej, a ukształtowanie działki warunki gruntowe są co najmniej przyzwoite.

Kolejnym kosztem przy budowie domu jest papierologia. Od projektu zaczynając, przez pozwolenia, na odbiorach kończąc. Teoretycznie można zaoszczędzić na projekcie, bo pozostałe opłaty „za papier” są w miarę stałe. Projekt gotowy kosztuje dużo mniej niż indywidualny, ale jeśli zechcesz cokolwiek w nim zmienić i tak trzeba będzie za to zapłacić osobno. W niekorzystnej wersji może się okazać, że po podliczeniu wszystkich dodatkowych płatności projekt gotowy kosztował niewiele mniej niż robiony indywidualnie. Projekt indywidualny pozwala dokładnie dopasować dom do naszych potrzeb i daje szansę na wybranie bardziej dla nas opłacalnych rozwiązań budowlanych. Kupując projekt gotowy warto dogłębnie przemyśleć, czy akurat dokładnie taki dom chcemy mieć.

Co w domu kosztuje mało? Materiał na mury, stropy, dach, fundamenty i ocieplenie. Oczywiście można wybrać materiały które są drogie, ale sprawdzone i dobre, tradycyjne materiały są relatywnie tanie. Droga jest robocizna i różnego rodzaju „galanteria” budowlana. Co oznacza, że im prostsza jest bryła budynku, tym mniej robocizny i galanterii. Dom na planie prostokątu kosztuje o wiele mniej niż dom o takiej samej powierzchni ale skomplikowanej bryle. Tak przy okazji – dom o prostej bryle ma mniej mostków termicznych i jest tańszy w utrzymaniu. Prosta bryła to też brak loggii i balkonów. Ewentualnie zastąpienie ich balkonami francuskimi.

Dużą oszczędność daje zastosowanie elementów prefabrykowanych. Trochę w materiale, dużo w kosztach robocizny oraz w czasie budowy. Zwykle elementy prefabrykowane mają też wyższą jakość wykonania niż te budowane na miejscu. Tylko że elementy prefabrykowane wymagają zastosowania ciężkiego sprzętu i nie nadają się do budynków o skomplikowanej geometrii. Stosowanie prefabrykatów to kolejny element kumulujący korzyści wynikające z wyboru dobrej działki i prostej bryły budynku.

Dach może być tanim elementem budynku, kosztującym ledwie kilkanaście tysięcy złotych, jeśli ma prostą budowę. Każda dodatkowa krawędź dachu, każda lukarna, okno itp. znacząco podnosi jego koszt. Prosta bryła budynku połączona z prostą bryłą dachu oznacza tani w budowie dach. Tańszy i łatwiejszy w utrzymaniu także. Materiał pokryciowy dachu ma oczywiście duże znaczenie, blachodachówka jest dużo tańsza niż dach ze strzechy. Wersja budynku z piętrem i poddaszem nieużytkowym jest tańsza w budowie i dużo tańsza w utrzymaniu, niż poddasze użytkowe. Ale aby to wytłumaczyć potrzeba kilku wpisów poświęconym dachom i poddaszom, na razie przyjmijcie to na wiarę. 🙂

Najtańsza ściana o dobrej izolacyjności to ściana dwuwarstwowa ocieplona styropianem i wykończona metodą lekką mokrą. Czyli tynkiem cienkowarstwowym. Głównie ze względów estetycznych stosuje się inne rozwiązania, takie jak ściany trójwarstwowe wykończone cegłą klinkierową czy dwuwarstwowe wykończone metodą lekką suchą, czyli jakąś elewacją jak deski czy kamień. Ze względów ekonomicznych wybieram metodę lekką mokrą, choć mam zamiar nieco „oszukać” przy wyglądzie elewacji.

Drogim elementem domu są kominy, zwłaszcza jeśli są murowane w sposób tradycyjny. Ponadto podnoszą koszt wykończenia dachu. Jeśli zrezygnujemy na etapie projektu z wentylacji grawitacyjnej, zastępując ją mechaniczną, oszczędzimy na budowie kominów. Co najmniej tyle, by z nawiązką wystarczyło na instalację wentylacji mechanicznej. Z rekuperacją. Pozwalającej oszczędzić na ogrzewaniu, chłodzeniu i likwidującej większość problemów z wilgocią w domach. Z kominów dymowych i spalinowych nie da się zrezygnować, no chyba że zrezygnujemy z kotłów na paliwo stałe, gazowe lub płynne.

Kolejnym drogim elementem budynku są instalacje. Wodne, kanalizacyjne, c.o., elektryczna i wspomniana już wentylacja. W projektach gotowych, pomijając najmniejsze powierzchniowo domy, regułą są dwa lub nawet trzy piony wodno-kanalizacyjne. Dobre przemyślenie układu pomieszczeń pozwala na redukcję ilości pionów. Do jednego.

Instalacja centralnego ogrzewania też jest droga, ale na kilka sposobów można zmniejszyć jej koszt. Ogrzewanie jest jednym z najważniejszych kosztów zarówno przy budowie jak i utrzymaniu domu. Poświęcę kilka, jeśli nie kilkanaście wpisów tylko sprawie ogrzewania, nie sposób go choćby naszkicować w krótkim akapicie. Na teraz wystarczy wspomnieć, że dom w standardzie pasywnym ma kilka ciekawych i znacznie tańszych od standardowych sposobów ogrzewania. Takich z gatunku zaoszczędzenia 30 000 do 50 000 w trakcie budowy i kolejnych 3 000 do 5 000 rocznie na ogrzewaniu. Równocześnie.

Instalacja elektryczna jest droga, głównie w robociźnie. Ale i na niej można sporo zaoszczędzić odpowiednio ją projektując. W przypadku dużych domów zastosowanie automatyki pozwala zaoszczędzić m.in. dzięki zastosowaniu cienkich i tanich kabli sygnałowych, zwłaszcza jeśli od razu połączy się instalację elektryczną z systemem alarmowym. Dodatkowo automatyka znacząco podnosi komfort użytkowania domu, a spięta w system inteligentnego domu pozwoli nieco zaoszczędzić na kosztach prądu i ogrzewania, podnosząc przy tym bezpieczeństwo.

Co zostało? Okna. Drogie, dużo droższe od otaczających ich murów. Też temat wymagający kilku wpisów, zwłaszcza przeliczenie bilansu cieplnego może prowadzić do ciekawych rozwiązań. Z których wynika, że szyba o gorszej izolacyjności może mieć lepszy bilans cieplny niż droższa o wyższych parametrach. Zastosowanie fixów (szyba - przeszklenie zamocowane na stałe), rezygnacja z nawietrzników dzięki zastosowaniu wentylacji mechanicznej itp. pozwalają całkiem sporo zaoszczędzić na oknach.

Podsumowując, dom tani w budowie to dom o prostych kształtach, w miarę możliwości na planie prostokąta, bez balkonów. Z prostym jedno lub dwuspadowym dachem bez okapu, nad poddaszem nieużytkowym. Wyposażony w wentylację mechaniczną, dobrze ocieplony, większość przeszkleń mający skierowanych na południe. Najlepiej z jednym pionem wodno-kanalizacyjnym i systemem inteligentnego budynku.

Dość dokładnie powyższy opis zgadza się z wymogami domu pasywnego. Zapewne dlatego w wielu krajach zachodniej Europy budowa domu pasywnego jest tańsza od budowy domu tradycyjnego. W Polsce tak nie jest z dość dziwnych przyczyn, na czele których stoi chciwość i głupota, będę o tym pisać więcej w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *